sobota, 18 lipca 2015

WOow

Szczerze ?
Zapomniałam o tym blogu. Raczej nie będę go kontynuować bo to nie ma najmniejszego sensu, gdyż ostatni rozdział  był 2 lata temu i 13 dni temu a moja technika pisania dawno się zmieniła.

Nie usune tego bo mam sentyment w końcu to moje pierwsze wypociny tak?

No nic.. zapraszam na mojego teraźniejszego bloga MINIATURKI

xxBananek

środa, 31 lipca 2013

Rozdział 4" mówiłem że na mnie lecisz..."

Obudziłam się . Zobaczyłam na zegarek 9 . Eh poszłam do łazienki wzięłam prysznic i ubrałam się tak
Włosy spięłam w wysokiego kucyka . Gotowa zeszłam na dół nikgo nie było oprócz Zayna palącego na tarasie . Wredny narcyz. Zrobiłam sobie tosta i zjadłam go popijając sokiem pomarańczowym . Po zastanowieniu usiadłam na sofie włączyłam X-boxa i zaczęłam sobie grać w jakieś wyścigi . Pobiłam Zayna a on miał najlepszy wynik. Obróciłam się a tam cała 6 (Liam ,Harry, Louis,Zayn , Niall i Kamila ) patrzyła na mnie
-i co powiesz na to narcyzie - zwróciłam się do niego a ten dalej w szoku patrzył na ekran- Mówiłam że pożałujesz -zaśmiałam się położyłam "kierownice" na szklanym stoliku wstałam . Podeszłam do chłopaka i głośno oznajmiłam - zamknij buzie bo ci mucha wleci - wszyscy zaczęli się śmiać pocałowałam policzek i weszłam do kuchni .

Było południe Malik się na mnie ciągle patrzy a ja na niego . Nie powiem że jest brzydki bo on grzeszy urodą . No ale szkoda że chce wojny . Stwierdziłam że Kame gdzieś wywiało z Niallem z tego co mi opowidała że się w nim zakochała . Szczęścia . Liam poszedł gdzieś z Daniell a Louis z Eleanor . Harry z Taylor i Lux. Więc zostałam sama z narcyzem no to zaczynamy.Na początek zabrałam mu fajki
-wiesz nie są zbyt mocne ale mogą być -przytaknęłam a ten zerwał się na równe nogi
-zostaw -wysyczał i zaczął iść w moją stronę
-nie radzę - powiedziałam i trzymałam je nad akwarium
-to co mam zrobić że byś tego nie zrobiła ?- zapytał ja przez chwile myślałam
-będziesz  mi usługiwać przez miesiąc ... a jak coś nie zrobisz po mojej myślisz będę ci uprzykrzać życie- -zaśmiałam się
-stoi - powiedział i się zaśmiał i pochwili wyciągną MÓJ telefon - albo na odwrót ... fajki moge se kupić nowe a telefon ... to inna sprawa-powiedział a ja po prostu nie wiedziałam co zrobić
-uhm jak powiedziałeś że fajki se możesz kupić - wrzuciłam je do akfarium - a jak chcesz  telefon no prosz tylko nie obwiniaj się jak teraz wyjdę a wy nie będziecie wiedzieć gdzie jestem -prowokowałam
-tak tak kochanie - i posłał mi cwaniacki uśmieszek - i tak wiem że na mnie lecisz - puścił oczko i dał telefon
-tak powiadasz skarbie chyba raczej na odwrót - zaśmiałam się - papa narcyzie - tym razem ja puściłam oczko i wyszłam na ogród.

Minął tydzień a ten głupek coraz bardziej mi się podoba . O masakra nie nie nie nie może być . Siedziałam sobie tak na sofie rozmyślając gdy nagle ktoś mnie oblał . Narcyz
-oj kotku tobie się to nigdy nie znudzi ... - powiedziałam
-nie nie znudzi skarbie -powiedział ja wstałam poszłam po ciasto Nialla . Siedział sobie na łóżku i gdy stanęłam nad nim on się przestraszył
-niespodzianka !- krzyknęłam i wsmarowałam słodycz w jego włosy . Nagle weszli chłopcy z dziewczynami i zdezorientowani pytali mnie wzrokiem - wkurzył mnie - powiedziałam na co on nie wiem skąd wziął spagetti i wysmarował nim mnie . Wzięłam pizze od blondyna i wysmarowałam mu piękną buźkę .
-masz za swoje narcyzie - krzykłam a ten zaczął okładać mnie lodami i tak zaczęło wszystko latać do póki nie wtrącił się Liam
-dość ... ja sprzątać tego nie będę ... Lou zadzwoń po ekipe sprzątającą a wy macie szlaban do pokoju Zayna marsz - i wziął nas za ręce i zaprowadził nas - posiedzicie tu dopóki nie przemyślicie tego -powiedział i zamknął na klucz . Nie miałam zamiaru go przepraszać więc wzięłam jego dresy i koszule i poszłam do łazienki . Wzięłam prysznic i ubrałam się w ciuchy Malika i przyszłam z powrotem . Zayn siedział w samych spodniach od dresu a jego klata mmmm . Kurwa jego mać . Dlaczego on musi mi się podobać . Nie świadomie przygryzłam warge na co ten się zaśmiał
-i co się cieszysz ? - zapytałam
-mówiłem że na mnie lecisz
-a co by było gdybym ci powiedziała że to błąd
- szczerze ... nic i tak byś była moja
-powiem tak może i jesteś przystojny ale przykro mi twoje ego niszczy fszystko - wzruszyłam ramionami. Wstał i podszedł do mnie...

niedziela, 16 czerwca 2013

Rozdział 2 "[...]nie zaznasz spokoju[...]"

Obudziłam się w pokoju . Rozmyślałam nad tym wszystkim że za nie długo o wszystkim zaczne zapominać . To bolało tak cholernie bolało . Ale dość koniec  nie ma sensu nad tym się rozczulać

Ubrana tak


((Oprócz butów bo ubrałam białe Vansy) wiedziałam że Louis będzie wściekły . Zrobiłam to specjalnie .  ) zeszłam na dół zrobić śniadanie . Naleśniki mi się udały bo zjadłam 3 a to rekord bo przez tą chorobę coraz mniej jem. 
-ŚNIADANIE!!!!!-wydarłam się a cała 5(bez Lou) zbiegła przeklinając pod nosem
-jesteś wredna ... Nie mogłaś zrobić tych pysznych naleśników później-zapytał Horan
-nie -powiedziałam zimno
-ona nie jest wredna tylko jest po prostu suką -powiedziała moja "miła" przyjaciółka. Wzięłam bitą śmietane i dałam na włosy Zayna który się wkurwił hah
-oj teraz to uciekaj-powiedział i próbował gilgotać a ja mu wykręciłam rękę
-o nie nie nie kotku ja zawsze wygrywam -szepnęłam w ucho a później je przygryzłam. Po 10 minutach wszedł Louis i zjechał mnie wzrokiem - cześć słonko -powiedziałam wystawiając mu język
-hej księżniczko... ładnie wyglądzasz -powiedział i się słodko uśmiechnoł
-nie no to nie jest fair-krzyknął Hazza- dlaczego ona może a ja nie???-zapytał 
-bo ona wygląda w tym ładniej od ciebie -i zaczeli się przekomarzać.

Po ciekawym zaczęciu dnia poszliśmy zwiedzać Londyn. Pierwszy był Big Ben . Był niesamowity . Postanowiłam narysować przyjaciół na tle zabytku . Po 2 godzinach rysowania oznajmiłam że gotowe a ci odetchnęli z ulgą . Następny był rejs Tamizą . Ta rzeka ma coś w sobie tajemniczego . W końcu poszliśmy na London Eye . Podziwiałam widoki i powidziałam że jadę 2 raz na co został tylko Malik

-Lena jak ty sobie dajesz rade z ty wszystkim?
-Ja ...? Skłamała bym że nie myśle o tym i czasami narzekam czemu ja itp. Ale tłumacze sobie ehm że to jest bilet do lepszego świta , że to jest w jakiś w sposób nagroda .-powiedziałam
-moge ci coś powiedzieć ?-zapytał a ja kiwnęłam głową że tak- Posłuchaj ja jestem słaby ehm jestem  przytłoczony tą całą sławą , nie daję rady z tym i ćpam -słuchałam go i kiedy powiedział ostatnie słowo usiadł na podłodze . Ja podeszłam do niego 
-ej Zayn ja też ćpałam i daltego niedawno byłam w szpitalu ... ale wiem że ci to w sumie nie pomoże ale jak ci z tym lepiej to rób to ale w mniejszej ilość bo może się to źle skończyć-pocieszyłam go i właśnie wysiadaliśmy. 

Po jakże miłej pogawędce w parku poszliśmy do milk shake . Tam byli nasi przystojniacy i Kamila która wyrywała sobie włosy . Gdy mnie zobaczyła podbiegła i przytuliła 
-ja ... ja się ich boje oni są zboczeni
-tak bo ty nie jesteś
-jestem ale oni są dziwni  a Harry i Lou to kompletna paranoja-powiedziała łapiąc się za głowę . 

Była 16 więc wróciliśmy do domu . Ja się położyłam na łóżku w swoim pokoju i zasnęłam . Obudziłam się o 21 przez krzyki na dole . Szybko zbiegłam i zobaczyłam towarzystwo już nieźle wstawione a Liam trzymał się za głowe
-Tak dawać piwoo!!!!!!!!!-krzykłam i zachwile miałam je w ręku

Już po godzinie byłam nawalona na maxa . 

Po tym jak Louis wyznał Harremu miłość urwał mi się film . Obudziłam się w toalecie łep mnie nie bolał za to w głowie mi sie lekko kręciło . Pobiegłam się przebrać ubrałam czarne krótkie spodenki czarną białą bokserke , miętową bejsbolówke i tego samego koloru Vansy 

Zeszłam na dół i widział jak Liam i Mulat rży z czegoś
-z czego tak lejecie ?-zapytałam i położyłam głowę na ramieniu Liama . 
-patrz- i pokazał mi najebanego Lou i Harrego kiedy się przytulają 
-jakie to podniecające - zaśmiałam się i wtedy weszła zakochana para a my wybuchliśmy śmiechem
-o co cho?-zapytał zaspany Hazza
-oj w moje kochane pedałki - i Malik poczochrał im włosy 
-co kurwa ?!-zapytali w miare jednocześnie więc wyrwałam telefon Payn'owi i pokazałam ich sweet focie 
-oj wy jesteście tu tacy słodcy- i pocałowałam oba policzki- życze szczęścia

Miałam ubaw przez cały dzień z tej całej imprezy . Było dobrze po północy a ja za nic nie mogłam zasnąć więc zeszłam na dół . Nikogo nie było. Zaczęłam buszować bo kuchni gdy nagle ktoś łapie mnie za biodra . Odwróciłam głowę to był Zayn . Zaciągnął do łazienki i wrzucił do wanny .
-pojebało cię !!!!!!!!! - wydarłam się a ten tylko się śmiał wszyscy zeszli ze złymi minami do pomieszczenia i gdy tylko mnie zobaczyli od razu humorek się im poprawił . 
-Oj Malik Malik teraz to już nie zaznasz spokoju - Kama poklepała go po ramieniu ja wyszłam z wanny do chłopaka
-ona ma racje teraz nie zaznasz spokoju kotku - wyszeptałam i znowu przygryzłam płatek jego ucha wiem że go to podnieca bo za pierwszym razem mu stanął oooo jaka ja zła ... 

Po "kąpieli" wróciłam i przebrałam się w suchą pidżamke. Ułożyłam się do snu i padłam .

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koleiny rozdział mam nadzieje że może być ... 

czytasz =komentuj :D

czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 1 "Smutna prawda "

Już tłumacze czemu jestem w szpitalu jako że mam ciężką chorobę i jestem w śpiączce . Może i zaraz się obudzę ale to nie zmienia faktu że mam tylko 3 lat życia . Co z tym fantem zrobić ,ach mam plan. Już wcześniej wiedziałam o tym że będę żyć krótko i przygotowałam parę zadań które muszę zrobić przed śmiercią
1. Wyjechać do Londynu
2. Zobaczyć Big Bena
3.Zobaczyć Tamize
4.Zakochać się 
5. Poznać kogoś sławnego 
6.Znaleźć brata 
7.Wejść na London Eye 
8.Powstrzymać lęk przed sceną i zaśpiewać
Co do 8 pkt to mam straszny lęk przed sceną po tym jak mnie wyśmiano w podstawówce . Trauma do końca życia. Mamusia wymyśliła że będę małą miss (koszmar) wyszłam na scenę w przebraniu kowbojki tańczyłam gdy zapomniałam kroków i BUM cała sala w rechot . Eh no ale .

Dziś wybudzają mnie ze śpiączki .

Jest Komiko to dobrze że ona jest bo oczywiście tatusia gdzieś wywiało .
Otwieram oczy ehm jak fajnie znów popatrzeć jak człowiek .

2dzień po przebudzeniu
-Hej biedaczko jak tam?
-Ehm było by doskonale gdyby nie ta wiadomość o której jeeeeszcze nie wiesz...-wypuściłam powietrze
-Mianowicie?-uniosła brew do góry
-Usiądź
-Przecież siedzę!? -facepalm
-no więc wiesz że mam tą chorobę ble..ble...ble ale właśnie przez nią mam tylko 3 lata życia -patrzyłam na nią a ona PIERWSZY RAZ płakała dosłownie -nie płacz błagam jest też mi z tym ciężko ale damy rade patrz-i dałam jej listę co muszę zrobić przed śmiercią ... dziewczyna otarła łzy i spytała z uśmiechem
-to kiedy wyruszamy?
-jutro mnie wypisują więc za tydzień?
-Tak!-i mnie przytuliła- dziękuje że jesteś za to że się jeszcze nie zabiłam bo tej no tragedii kiedy Matt (to jej brat) zginął, za to że miałyśmy wspólne przygody i za to że jesteś jedyną osobą której bezgranicznie zaufałam i przed którą się otworzyłam i pokazałam prawdzie ja dziękuje ... -tym razem ja uroniłam łzę

Minął tydzień i dziś jest ten dzień w którym zaliczę 1 pkt . Kocham Kamile ona jest cudowna wprawdzie wredna suka z niej ale i tak ją kocham .
-Nia (ksywa wymyślona przez młodszą siostre Komiko) złaź z tą walizką i to już bo się spóźnimy!!!-wrzeszczała dziewczyna
-Już już tylko ucałuje Maje -podeszłam do kochanej 5latki - trzymaj się mała -i pocałowałam ją w czoło
-Nia !! -krzykła -a wrócisz tu jesce?-posmutniałam tak bardzo niechciałam jej kłamać
-Eh na pewno się zobaczymy -i wyszłam z pokoju- na tamtym lepszym świecie -dodałam pocichu
-Ej Lenka będzie dobrze zobaczysz -i przytuliła mnie jej mama .

Na lotnisku nie było specjalnego zamieszania więc bez trudu znalazłyśmy się w samolocie . Nienawidzę początkową faze lotu więc zamknęłam oczy i złapałam Kami bardzo mocno za rękę . Lot ogólnie był przyjemny bo się wyspałam i nawet zapomniałam o tym że się tego strasznie boje. Obudził mnie głos stewardesy mówiącej że mamy 15 minut do lądowania . Kamila też się obudziła
-Ej Kam gdzie my mamy spać ?
-U mojego kuzyna Liama
-Nie mówisz że twój kuzyn to Liam Payne
-Mówię
-Ty moja IDIOTKO przecież jak go poznam będę mieć zaliczony 5 pkt Woho!!!-wydarłam się jak pychicznie chora- ale żeby nie było One Direction mnie nie kręci
-Spokojnie wiem tylko musisz wytrzymać z 5 debilami pod 1 dachem ja wytrzymałam 1 miesiąc a potem miałam ich dość i przyjechałam do ciebie
-heh trzeba będzie jakoś wytrzymać ale wiedz że przez ciebie jestem wredną suką hihihi-tak to prawda wyglądam tak niewinnie ale pozory mylą
-oj kochanie ty moje drogie wiem i dlatego nieradze im żeby wiesz eh zadarli z nami -i puściła mi oczko
Na londyńskim lotnisku było tłoczno ale Kami szybko wypatrzyła Liama
-Hej kuzynie
-Witaj -przytuli się
-To jest Lena ale mów albo Lena , Lenka , Nia , Enka itp
-Hej Liam jestem
-Lenka .. Tak 2 punkty pod rząd zaliczone wyciągaj mi tą liste i długopis musze to odhaczyć  -palnęłam podekscytowana
-O czym ona mowi ?-zapytał zdezorientowany Daddy
-powie ci w samochodzie a teraz go bo siku musze a tu się nie załatwie- popędziła nas moja towarzyszka

W samochodzie
-więc o co chodzi z tą listą?-zapytał Payne a ja zesmutniałam
-to jest lista żeczy które musze zrobić przed śmiercią ...-powiedziałam ale dalej nie dałam rady
-a ona ma chorobę -załamał się Kami głos- przez którą zostało jej 3 lata życia-i łzy zleciały jej z oczu a ja ją przytuliłam
-Po 1 . pierwszy raz widziałem jak ona płacze a 2 to ehm przepraszam że pytałem no wiesz ... nie wiedziem
-eh z reguły i tak byś się dowiedział bo po to tu przyjechałyśmy a po za tym muszę ten czas godnie wykorzystać więc prosze o uśmiech i o zrozumienie że ja mam to w dupie że umieram -powiedziałam a Liam zamarł . Reszte drogi spędziliśmy na wyciągnięci z chłopaka dlaczego boi się łyżek ale nic z tego ...

Dom chłopaków był ogromny poprawka willa chłopaków była ogromna miała basen i duży ogródek . Stanęłam przed drzwiami znaczy za Kamilą a Kamila za Liamem .. Pierw wszedł chłopak
-Dobra spokój przyprowadziłem kogoś -i popatrzyli się na Komiko
-Kami !!!-krzyknęli i ją przytulili
-Ja!!! -wydarła się Komi - A teraz ładnie się przywitać z moją przyjaciółką -powiedziała i odsunęła mnie a ja pomachałam -To jest Lena ale mówcie do niej [...]-zaczęła wymieniać jak mogą mnie nazywać . Po monologu dziewczyny przywitałam się z każdym z osobna
-Jestem Niall
-Jestem Zayn
-Ja jestem pasiasty ale mów mi Lou lub Louis-powiedział trzymając w ręku marchewke
-dobrze wiedzieć
-Ja jestem Harry -powiedział a ja wybuchłam śmiechem z  tego powodu gdzyć był w samych bokserkach.
Pokazali mi pokój gdzie będę spała

Był idealny . Po rozpakowaniu się postanowiłam się przebrać w to :
i zeszłam na dół . Wszyscy tam już siedzieli więc usiadłam między Hazzą a Lou
-Po co tu przyjechałaś w sensie no wiesz o co chodzi?-zapytał blondyn a Mulat trzepną go w łep
-nie spoko ... Przyjechałam tu ponieważ muszę spełnić 8 rzeczy przed śmiercią ... zaliczyłam 2  z nich
-a jej pozostało ... 3 lata życia -dodał Daddy .Wszystkich zatkało
-Ej dobra koniec rozczulania muszę zrobić jeszcze 6 rzeczy ... A to że umieram mam w dupie KPW?
-Tak -wymamrotał Lou. Przyniosłam już listę i pokazałam im . Loczek przeczytał . Gadaliśmy do 2 w nocy że 3 z nich zaliczymy jutro (zaliczone:1 ,5 . jutro zaliczę 2, 3 ,7).

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
i jak wam się podoba mi nawet . Tak jak wszyscy przepraszam za błędy i błagam komentujcie ... no i oczywiście dobry SPAM nie jest zły !!
A to jest Maja:

niedziela, 26 maja 2013

Prolog

Jestem już w szpitalu 3 miesiące ale to jest nawet fajne . Łaże to tu to tam po domach po łąkach po kinach i do sklepów też zaglądam ale boli mnie to że nikt o mnie nie pamięta nawet mama ... smutne

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
mam nadzieje że może być ... Komentarze plisu aww

piątek, 24 maja 2013

uwaga

no tak nie jestem wzorową blogerką ale tak mam teraz wene dziś napisze troche i wogóle nowa obsada i takie tam :* low 1d

niedziela, 28 kwietnia 2013

Askkk

macie do mnie aska pytajcie  spamujcie , piszcie  swoje pomysły ;D


http://ask.fm/mikusiaxxxx